~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
-Hej pedałku, podoba ci się, że jesteś z chłopakami w pokoju? - kolejny cios. Dopiero co przydzielili nas do pokojów, a oni już się nade mną znęcali. Nienawidziłem wycieczek klasowych. W szkole byłem wiecznie dyskryminowany ze względu na swoją orientację seksualną. Wszyscy wołali na mnie "gej", chociaż tak naprawdę byłem bi. W czasie lekcji dało się to wytrzymać, bo zazwyczaj siedziałem sam, a na przerwach chodziłem w miejsca, w których nie było ludzi. Ale podczas wycieczek byłem skazany na ich towarzystwo. Rodzice kazali mi na nie jeździć, ponieważ myśleli, że bardziej zintegruję się z klasą. Nie mieli pojęcia o moich problemach, zresztą gdyby wiedzieli, nie miałbym gdzie mieszkać. Skarżyć też nie mogłem, bo oberwałbym jeszcze bardziej. Nie miałem wyjścia. Musiałem na nie jeździć, a ta nie zapowiadała się inaczej niż poprzednie. Byłem cały obolały, a to dopiero początek 3 dniowej męki. Wyrwałem się z ich uścisku i pobiegłem do toalety, zamykając się w niej. Siedziałem tam i płakałem. To poczucie bezsilności niszczyło mnie coraz bardziej. Jedyną rzeczą, która pozwalała mi przetrwać była myśl, że zostały jeszcze tylko dwie takie wycieczki.
Nagle usłyszałem dźwięk otwieranych drzwi. Rozpoznałem głos nauczycielki. Kazała nam zejść na obiad. Poczekałem, aż moi kochani koledzy zejdą pierwsi i dopiero otworzyłem drzwi. Nie chciałem mieć z nimi nic wspólnego. Żadnego kontaktu.
Gdy zszedłem już na stołówkę, zorientowałem się, że jestem trochę spóźniony. Wszyscy mierzyli mnie pogardliwym wzrokiem. Poczułem w sercu znajome ukłucie. Teraz nawet mnie to nie ruszało. Byłem do niego przyzwyczajony.
-Może nam pan powiedzieć, gdzie się pan podziewał, panie Matsumoto?! Tylko na pana czekamy! - powiedziała z pretensjami nauczycielka. Spuściłem głowę.
-Przepraszam - wymamrotałem pod nosem.
-Jak już mówiłam... - nie interesowało mnie, co miała do powiedzenia, więc zacząłem myśleć nad tym, jak przetrwać najbliższe dni.
Po chwili moją uwagę przykuł blondyn z lekkim makijażem. Nie widziałem go nigdy wcześniej w szkole. Zdawało mi się, że był taki sam jak ja. Pod względem zachowania oczywiście. Postanowiłem posłuchać pani, mając nadzieję, że dowiem się czegoś o nim.
-Aha, byłabym zapomniała. Jest nieparzysta liczba chłopców i pan Suzuki jest sam w pokoju. Jeżeli ktoś chciałby z nim zamieszkać, proszę się zgłosić. Jeżeli nie, ktoś zostanie wylosowany - poinformowała nas. Co prawda nie miałem pojęcia, kim jest ten "pan Suzuki", ale brzmiało lepiej niż "trzej homofobiczni tyrani", tym bardziej, że nigdy nie słyszałem tego nazwiska w mojej klasie. Zgłosiłem się. Po stołówce rozległo się głośne "uuuuuu". Nienawidziłem takiego zachowania. Było takie dziecinne, idealnie odzwierciedlało mentalność tych wszystkich ludzi. Wyszedłem na środek, z niecierpliwością czekając na tego całego Suzukiego. Nauczycielka zawołała go. Właśnie tego blondyna. Poczułem motyle w brzuchu i uśmiechnąłem się. Pierwszy raz od bardzo dawna.
dlaczego urywasz w takim miejscu? ;-; już się wciągnęłam od: "moją uwagę przykuł blondyn z lekkim makijażem". co będzie dalej? XDD dodaj szybko kontynuację!
OdpowiedzUsuńTo tak specjalnie XD Ale się cieszę, że Ci się podobało (。・ω・。)ノ♡ Dodam może jeszcze dzisiaj~
Usuńdzień dobry! ~( * w * ~)
Usuńnominowałyśmy Cię do liebster awards, więcej tu: http://ac-conspiracy.blogspot.com/
i dodaj w końcu resztę opowiadania XD
Jeju,jeju,jeju,dziękuję (;u;)/
UsuńOkej, okej, jutro dodam XD
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA CZO TO ZA IDEALNY SHIPING :"""")
OdpowiedzUsuńJedyną rzeczą, która pozwalała mi przetrwać była myśl, że zostały jeszcze tylko dwie takie wycieczki.
OdpowiedzUsuńprzecinek przed 'byla'
-Aha, byłabym zapomniała. Jest nieparzysta liczba chłopców i pan Suzuki jest sam w pokoju. Jeżeli ktoś chciałby z nim zamieszkać, proszę się zgłosić. Jeżeli nie, ktoś zostanie wylosowany - poinformowała nas.
zapomnialas o kropeczka po 'wylosowany'
A TAK TO SWIETNIE PRACA NA 5 Z PLUSEM PANI EMMA BYLABY DUMNA :-):-)
Dzienki Kara :---))))) Po 'wylosowany' nie może być kropeczki.............
Usuńno wlasnie zauwazylam
Usuńlapiesz mnie ty :-PPP
dawaj kuzwa mi idz kup cos fajnego albo wryj ci strzele suko
36 year-old Tax Accountant Leland Ertelt, hailing from Erin enjoys watching movies like "Moment to Remember, A (Nae meorisokui jiwoogae)" and Listening to music. Took a trip to Ironbridge Gorge and drives a Bugatti Veyron 16.4 Grand Sport. uwielbiam to
OdpowiedzUsuńsad okregowy rzeszow rozwod
OdpowiedzUsuń